Mityczne szerokie przywileje finansowe zakładów pracy chronionej

Anna Pałecka-Błaszczyk03 kwietnia 2018Komentarze (0)

Drogi Czytelniku,

Znowu potraktowali mnie jak wyłudzacza. Poczułem się, jakbym żerował na niepełnosprawnych pracownikach. Dlaczego wydatki zostały zakwestionowane.

Niestety, zaistnienie takich sytuacji jest ściśle związane z organem kontrolującym/wydającym zaświadczenie o pomocy de minimis albo składem orzekającym. Taki sam wydatek dokonany przez różnych pracodawców bywa w sposób diametralnie różny kwalifikowany – w zależności od podmiotu oceniającego.

Nader często się zdarza, że sądy administracyjne ferując wyroki niekorzystne dla pracodawców w zakresie wpłat na PFRON dotyczących gospodarowania środkami zakładowego funduszu rehabilitacji, a w szczególności kwestionujące wydatki z ZFRON, odwołują się do – tak naprawdę na dzień dzisiejszy – mitycznych „szerokich przywilejów dla prowadzących zakłady pracy chronionej”.

Pora definitywnie pożegnać się z takim przekonaniem, gdyż nie ma ono żadnej racji bytu w świetle obowiązujących przepisów.

Szczególne uprawnienie dla ZPCH-u pozostało w zasadzie jedno dla wszystkich pracodawców, jest to obowiązek przekazywania części – 60% zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych od wynagrodzeń i zasiłków pracowników – na zakładowy fundusz rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Zważywszy na realną wysokość wynagrodzeń, nie są to kwoty imponujące.

Pracodawca, który oprócz posiadania statusu zatrudnia co najmniej 30% osób ze szczególnymi schorzeniami (osoby niewidome znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności, upośledzenie umysłowe znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności, chorzy psychicznie znaczny, umiarkowany lub lekki stopień niepełnosprawności) korzysta także w pewnym zakresie ze „zwolnienia” z podatku od nieruchomości, rolnego, leśnego, od czynności cywilnoprawnych i opłat z wyjątkiem opłaty skarbowej i opłat o charakterze sankcyjnym. Jednak po zmianie przepisów od 1 stycznia 2011 r. niewielu pracodawców zachowało to uprawnienie.

Ponadto, pracodawca teoretycznie może pokusić się o wystąpienie o zwrot dodatkowych kosztów zatrudniania pracowników niepełnoprawnych (administracyjnych, transportowych lub budowy lub przebudowy związanej z modernizacją obiektów i pomieszczeń zakładu) oraz dofinansowanie w wysokości do 50 % oprocentowania zaciągniętych kredytów bankowych pod warunkiem wykorzystania tych kredytów na cele związane z rehabilitacją zawodową i społeczną osób niepełnosprawnych.

Niestety umowy są tak skonstruowane, że większość pracodawców nie jest w stanie dotrzymać wyśrubowanych warunków umownych i są wzywani do zwrotu uzyskanej pomocy wraz z odsetkami jak od zaległości podatkowych liczonym od dnia jej wypłaty do dnia zwrotu. Jest to dosyć ryzykowna gra i należy życzyć powodzenia tym, którzy się na nią decydują. Można wygrać sprawę w sądzie albo i przed Funduszem, jak udało się reprezentowanej przez nas Klientce.

Natomiast pozostałe przewidziane w ustawie o rehabilitacji formy wsparcia są przewidywane dla wszystkich pracodawców, także tych z otwartego rynku pracy. Dofinansowanie do wynagrodzeń jest tej samej wysokości dla zpch i otwartego rynku, o czym pisałam w tym wpisie:

Wysokość dofinansowania do wynagrodzeń

Obecnie ZPCH-om zostały głównie dodatkowe obowiązki i wzmożone kontrole. W obowiązujących przepisach nie znajdziemy szeregu przywilejów finansowych, przez które w sposób tak surowy i restrykcyjny należałoby oceniać ich działalność. Nie ma im czego zazdrościć, Eldorado skończyło się już kilka dobrych lat temu.

Pozdrawiam

Anna Pałecka-Błaszczyk

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis: